Gastronomia

Gastronomia

W przypadku jedzenia konkurencja zaczyna już działać. Wydaje się, że powstało już tak dużo budek, barów, smażalni, pizzerii, że ceny ustabilizowały się. Za to wybór i jakość nadal pozostawiają wiele do życzenia (ociekające tłuszczem frytki, hamburger z niewielką ilością mięsa czy nieśmiertelny schabowy z rozgotowaną kapustą w 40-stopniowy upał). Ceny są właściwie do przyjęcia. W barach można zjeść obiad za ok. 5-7 zł, w przeciętnej restauracji -15 zł, w drogiej 20-25 zł. W lecie większość większych barów, restauracji oraz osoby prywatne w domach proponują całodziennie wyżywienie (średnio ok. 16 zł) lub obiady abonamentowe (ok. 7 zł).

Pseudoregionalne potrawy na Pomorzu Środkowym prezentuje, słynna w niefrasobliwych czasach gierkowskich, kuchnia słupska. Dania w tym stylu charakteryzują się przede wszystkim oryginalnymi nazwami w typie „zawijaniec gajowego” czy „myśliwskie juki”, pod którymi kryją się różnie przyrządzone mięsa, często z grzybami, papryką, żółtym serem i z dodatkiem wszechobecnego keczupu. Zupy zakwaszane lub pikantniejsze gulaszowe, z deserów najbardziej typowa jest podawana z ryżem „gruszka po słowińsku”. Naprawdę dobre są placki węgierskie (duże placki ziemniaczane z gulaszem w środku). Po umocnieniu się w naszych jadłospisach pizzy, ostatnio zapanowała moda na grill. W menu spotyka się więc mnóstwo dań w rodzaju: kosz mięs, polędwica czy ryba pieczona na grillu. Już zaraz po przy-jeździe wszyscy rzucają się do najbliższej budki po smażoną rybkę. W miarę możliwości w przewodniku podano polecaną przez miejscowych najlepszą w danej miejscowości smażalnię czy restaurację rybną. Ponieważ ostatnio wraz z wolnym rynkiem pojawiło się całe zatrzęsienie ryb, powyżej wymieniono te, które najczęściej można skosztować na Wybrzeżu. W większości stosuje się filety, nie powinno więc być kłopotów z ośćmi. Smak ryby zależy przede wszystkim od świeżości, sposobu przyrządzenia, przypraw oraz sosów, które jej towarzyszą. Ryby można gotować, smażyć, piec na grillu czy wędzić.

Informacje o rybach i sposobach ich przyrządzania pochodzą z naprawdę wiarygodnego źródła -udzielił ich p. Tomasz – szef kuchni w restauracji Messa w Ustce, jednej z lepszych na naszym terenie:

dorsz – najpopularniejsza i najtańsza ryba na Wybrzeżu; zamawiając ją ma się najwięcej pewności, że jest świeża; dorsze łowi się w Bałtyku i do smażalni trafią prosto z wody; mięso białe, chude, zbite i twardsze o neutralnym smaku;

flądra – świeża, gdyż z Bałtyku; plaska ryba o sporej ilości ości o średniotłustym, białawym mięsie;

halibut – zawsze mrożony, gdyż łowi się go w Atlantyku; ryba szlachetna i droższa, polecana przez p. Tomasza wszystkim tym, którzy chcieliby spróbować czegoś oryginalnego; kształtem przypomina flądrę, mało ości; mięso bardzo tłuste i białe o charakterystycznym smaku;

łosoś – powinien być świeży, gdyż pochodzi z wód Bałtyku; ryba uważana za szlachetną i oczywiście droższa; w zależności od wielkości i wieku ma tłuste mięso w różnych odcieniach różu;

pstrąg – pochodzi z rzek lub z Bałtyku, też powinien być świeży; szlachetniejszy od dorsza, czasami przypomina smakiem łososia; podawany jest w całości, ale nie ma dużo ości; mięso tłuste, o ton ciemniejsze od białego;

rekin – też tylko mrożony; droższy podawany w plastrach; mięso chude, zbite i twarde o lekko słodkawym smaku; nic szczególnego, ale zamawiany głównie z ciekawości;

sandacz – łowiony w rzekach, jeziorach lub przybrzeżnych wodach Bałtyku; im większy, tym lepszy; mało ości; mięso białe, średniotłuste;

torbut – powinien być świeży, wygląda jak flądra, ale smaczniejszy; na skórze ma narosty przypominające kamienie; mięso tłuste, twardsze, bardziej zbite; dobrze oddziela się od ości;

tuńczyk – zawsze mrożony, pochodzi z Atlantyku; droższy; p. Tomasz poleca go wszystkim tym, którzy jeszcze nie przekonali się do ryb; mięso chude, suchsze o różowo-brązowym odcieniu i widocznych słojach; smakiem zbliżone do drobiu;

węgorz – powinien być świeży; mięso tłuste; ma najbardziej specyficzny zapach i posmak, który nie wszyscy lubią.

Dorsz z pieczarkami – przepis p. Tomasza z „Messy”

filety z dorsza trzeba przyprawić solą i pieprzem ziołowym, oprószyć mąką i usmażyć; pieczarki pokroić w grube plastry i podsmażyć na maśle; potem do żaroodpornego naczynia włożyć dorsza obsypanego pieczarkami, wszystko polać śmietaną i posypać tartym żółtym serem oraz wstawić do dobrze rozgrzanego piekarnika na 2-3 min;

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *