Wierzchucino – Prusiewo – Nadole – Gniewino

Nadole

Z Prusiewa do Nadola (4 km) trzeba jechać przez Brzyno. Droga za wsią biegnie stromo przez las. Nagle po lewej stronie wyłania się Jezioro Żarnowieckie, widać jego drugi brzeg i wzgórza na horyzoncie.
Przed wojną Nadole leżało tuż nad biegnącą półkoliście granicą, więc do wsi można było dostać się tylko łodzią. Miejscowość zawdzięcza swe istnienie przebiegłości komisji granicznej w Wersalu, która wytargowała tę wioskę od Niemców.
Koniecznie należy zwiedzić tu niewielki, ale bardzo ładny skansen (tel. 767-644, czynny od pon. do sb. z wyj. wt. w godz. 9.00-15.00, w nd. w godz. 9.00-13.00). Jeśli skansen byłby akurat nieczynny, o klucze można poprosić p. Bogumiłę Palka, mieszkającą w domu nr 41 (ostatni po lewej stronie w kierunku Wierzchucina). Do obejrzenia jest dziewiętnastowieczna zagroda wiejska z budynkami o konstrukcji ryglowej. Wokół zadbanego podwórka stoją spora chałupa, obora, stodoła, wozownia a także piec chlebowy, studnia oraz kierat. Cały ten dobytek był własnością bogatej wiejskiej rodziny – gburów. Główne wejście do domu znajdowało się od strony ogrodu. Po lewej stronie mieszkali młodzi, prawą zajmowali dziadkowie. Obok drogi stoi stodoła o szerokich drzwiach umożliwiających łatwy wjazd, kryta słomianym, falistym dachem. W środku przechowywano słomę oraz zboże, a na klepisku narzędzia. W oborze trzymano wszystkie zwierzęta, łącznie z drobiem.
Do Nadola przyjeżdża się także na wakacje. Można popływać po jeziorze, a do morza jest stąd zaledwie kilkanaście kilometrów. Nocleg znajdziesz w hotelu Nowym – pomalowanym na nieco jaskrawe kolory ogromnym budynku z lat 70. (tel. 058-767-325,767-507, fax 767-465). Do dyspozycji jest 700 miejsc w pokojach 1-2-, wieloosobowych z łazienkami (cena 40 zł/2 os.). Można przyjeżdżać ze zwierzętami. Przy hotelu znajduje się wypożyczalnia sprzętu wodnego, siłownia, sala gimnastyczna, kawiarnia. Restauracja jest czynna zawsze w lecie, poza sezonem w przypadku zgłoszenia grupy (obiad ok. 8 zł/os.).
Położony tuż nad jeziorem kemping Cztery Wiatry (tel./fax 058-764-670, 764-981, 764-884) to miejsce zadbane i dobrze zorganizowane. Są tu domki z łazienkami (200 miejsc, cena ok. 30 zł/os. ze śniadaniem i kolacją), 20 przyłączy elektrycznych i kilkadziesiąt miejsc pod namioty (12 zł/2 os. za namiot), działa też ładna żeglarska Tawerna z drewnianym tarasem. Na miejscu wypożyczysz sprzęt sportowy i rowery (30 zł /dobę). Można uprawiać surfing, tenis oraz żeglarstwo. We wsi znajduje się sklep spożywczy i smażalnia. Autobusy PKS zawiozą cię do Wierzchucina, Pucka, Wejherowa, Gniewina i Opalina.

O pożytku wypływającym z noszenia długich spódnic Jeden z kaszubskich gawędziarzy opowiada o tym, jak to pewnego razu chłopi z Nadola pojechali do kościoła w Żarnowcu. Po mszy wsiedli w łódki i popłynęli do domu. Nagle piękna dotąd pogoda zmieniła się. Zaczęło wiać, padać, jednym słowem już po chwili rozpętała burza się tak wielka, że powywracała łódki do góry nogami. Większość mężczyzn od razu poszła na dno, kobiety zaś o dziwo nie tylko utrzymywały się na powierzchni, ale jeszcze dryfowały w kierunku Zamkowej Góry (Lubkowo). Nie chodziło jednak o wmieszanie się sił wyższych w sprawy prostaczków, lecz o szerokie, długie i dobrze nakrochmalone spódnice, które przyczyniły się do uratowania zwanych z kaszubska białek.

Gniewino

Głównym powodem odwiedzin w samym Gniewinie, oddalonym od Nadola o 4,5 km, może być chęć posilenia się w naprawdę niezłej i taniej restauracji (w części barowej – piwo, kłęby dymu i tzw. koloryt lokalny). Sama, dość duża, wioska jest całkiem przyjemna. Po prawej stronie stoją domy pokryte drewnianymi łuskami, w głębi czerwony neogotycki kościół. Przed wsią po lewej stronie widać porośniętą zieloną trawą górę o regularnych kształtach. Jest to ogromny zbiornik retencyjny zbudowany na miejscu wsi Kolkowo. Działa tu elektrownia szczytowopompowa, a woda spływa olbrzymimi niebieskimi rurami do Jeziora Żarnowieckiego. W ciągu dnia dwukrotnie przepływa tędy 3 mln m3 wody. Dookoła zbiornika prowadzi droga, którą można zjechać do samej elektrowni. Stoi tam co prawda znak zakazu wjazdu, ale chyba nie ma się czym przejmować. Z góry roztacza się rozległy widok na jezioro i wzgórza, piękny, choć częściowo zakłócony przez zabudowania niedokończonej elektrowni jądrowej. Gdybyś wpadł na pomysł okrążenia jeziora i dostania się do Łubkowa, to wiedz, że droga za elektrownią teoretycznie jest zamknięta (choć nie ustawiono odpowiedniego znaku). Trzeba uzyskać przepustkę, ale jeśli będziesz mieć szczęście, być może zostaniesz przepuszczony. Wydaje się, że wbrew jakiemukolwiek prawu umieszczono tu szlaban i budkę (zarządzenie wydał wiele lat temu wojewoda w związku z budową elektrowni jądrowej), w której siedzi ubrany na czarno pracownik firmy ochroniarskiej wynajętej przez przedsiębiorstwa, które przejęły w spadku okoliczne tereny.

W Gniewinie znajduje się urząd gminny, stacja benzynowa (czynna od pn. do pt. w godz. 7.00- 20.00, w sb. w godz. 7.00-16.00), wspomniana już restauracja (czynna w godz. 8.00-18.00, piwiarnia czynna do 21.00, obiad kosztuje ok. 5 zł). Jest tu też kilka sklepów i przystanek PKS-u łączącego miejscowość z Wejherowem i Wierzchucinem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *